Rynek szkoleń jest przeładowany. Kurs online za dwieście złotych i kurs zawodowy za pięć tysięcy wyglądają w ogłoszeniu podobnie. Różnica pokazuje się dopiero przy rekrutacji, kiedy jeden dokument otwiera drzwi, a drugi nie robi wrażenia.
Trzy rodzaje szkoleń
Podziel rynek na trzy grupy, zanim zaczniesz wybierać.
- Uprawnienia wymagane przepisami. Bez nich nie wolno wykonywać danej pracy. Należą tu uprawnienia energetyczne, kwalifikacje do obsługi maszyn i urządzeń, uprawnienia spawalnicze czy prawo jazdy określonej kategorii. Wartość na rynku pracy jest tu najbardziej przewidywalna.
- Certyfikaty producentów i branżowe. Potwierdzają umiejętność pracy z konkretną technologią albo systemem. Bywają warunkiem współpracy z producentem i dostępu do gwarancji.
- Kursy rozwijające umiejętności ogólne. Obsługa programów, sprzedaż, zarządzanie zespołem. Same z siebie rzadko podnoszą stawkę, ale zmieniają zakres zadań, którymi można się zająć.
Jak sprawdzić, czy kurs ma wartość
Zanim zapłacisz, zrób trzy rzeczy. Po pierwsze, przejrzyj kilkanaście ogłoszeń o pracę na stanowisku, które Cię interesuje, i wypisz powtarzające się wymagania. To najtańsze badanie rynku, jakie możesz przeprowadzić.
Po drugie, zadzwoń do dwóch firm z branży i zapytaj wprost, czy taki dokument coś dla nich znaczy. Rozmowa trwa pięć minut i bywa bardziej wiarygodna niż opis na stronie organizatora.
Po trzecie, sprawdź, kto wydaje zaświadczenie i czy jest ono uznawane poza samą firmą szkoleniową. Przy uprawnieniach sprawdź instytucję egzaminującą i okres ważności dokumentu.
Na co patrzeć w programie
- Proporcja zajęć praktycznych do teorii. Przy zawodach technicznych praktyka poniżej połowy czasu to sygnał ostrzegawczy.
- Liczba uczestników przy stanowisku. Ośmioro ludzi wokół jednej maszyny oznacza obserwację, nie naukę.
- Kto prowadzi zajęcia i od ilu lat pracuje w zawodzie.
- Czy w cenie jest egzamin i ile kosztuje poprawka.
- Co dokładnie dostajesz na koniec i jak długo dokument zachowuje ważność.
Finansowanie
Część kursów da się sfinansować ze środków publicznych przeznaczonych na podnoszenie kwalifikacji. Pytaj w powiatowym urzędzie pracy, także jeśli pracujesz. Osobne programy działają dla pracodawców chcących szkolić zespół. Zasady i limity zmieniają się co roku, więc sprawdzaj aktualne warunki bezpośrednio u źródła.
Pracodawca często dokłada się do szkolenia w zamian za zobowiązanie do przepracowania określonego czasu. Przeczytaj taką umowę uważnie. Sprawdź kwotę do zwrotu, okres jej zmniejszania i sytuacje, w których zwrot nie obowiązuje.
Po kursie
Sam dokument w segregatorze nie zmienia stawki. Po ukończeniu szkolenia zrób trzy rzeczy. Dopisz uprawnienie do CV i do profilu zawodowego wraz z datą i numerem. Zgłoś przełożonemu, że możesz przejąć zadania wymagające tych kwalifikacji. Wykonaj przynajmniej jedno zlecenie w nowym zakresie w ciągu pierwszych trzech miesięcy, zanim wiedza wyparuje.
Zbieraj dowody praktyki: zdjęcia efektów, zakres wykonanych prac, referencje. Przy rozmowie o pracę pokazanie własnej roboty działa mocniej niż lista zaświadczeń.
Czego unikać
Omijaj oferty obiecujące zawód w weekend i gwarancję zatrudnienia. Uważaj na szkolenia sprzedawane pod presją czasu z ceną ważną tylko dziś. Nie kupuj też kursów na zapas, bez pomysłu, gdzie je wykorzystasz. Uprawnienia mają terminy ważności, a nieużywana umiejętność techniczna wietrzeje w kilka miesięcy.
Przy planowaniu ścieżki wybieraj po jednym kierunku naraz i doprowadzaj go do poziomu, na którym płacą. Trzy zaczęte specjalizacje wyglądają w dokumentach gorzej niż jedna doprowadzona do końca.
Plan na dwa lata
Zamiast wybierać kurs pod wpływem reklamy, rozpisz prostą ścieżkę. Zapisz stanowisko, na którym chcesz być za dwa lata, i wynagrodzenie, które się z nim wiąże. Wypisz brakujące uprawnienia i ustaw je w kolejności: najpierw to, które otwiera najwięcej ofert.
Przypisz każdemu punktowi termin i koszt. Rozłożenie dwóch albo trzech szkoleń na dwa lata jest wykonalne obok pracy. Pięć kursów w jednym roku kończy się zwykle porzuceniem w połowie.
Szkolenia od strony pracodawcy
Jeśli prowadzisz firmę, potraktuj szkolenia jak inwestycję z terminem zwrotu. Wybieraj te, które pozwolą przyjąć zlecenia dziś odrzucane albo skrócą czas realizacji. Ustal, kto przejmie obowiązki osoby na kursie, i wpisz to w harmonogram.
Po szkoleniu poproś uczestnika o krótkie przekazanie wiedzy reszcie zespołu. Godzina omówienia przy kawie sprawia, że kurs jednej osoby zostaje w firmie także wtedy, gdy ta osoba odejdzie.