Rachunek za prąd składa się z dziesiątek drobnych pozycji, których nikt nie widzi. Dopóki nie zmierzysz, wszystko opiera się na domysłach. Pomiar zajmuje kilka wieczorów i zwykle przynosi kilka zaskoczeń.
Zacznij od licznika
Spisz stan licznika i powtórz to po tygodniu. Podziel różnicę przez siedem, dostaniesz zużycie dobowe. Następnie zrób test obciążenia stałego. Wieczorem wyłącz wszystkie urządzenia, które da się wyłączyć, i zostaw tylko lodówkę oraz oświetlenie awaryjne. Spisz licznik przed snem i rano.
Typowy dom ma stałe obciążenie w zakresie od 50 do 200 watów. Wartości powyżej tego przedziału oznaczają, że coś pracuje bez potrzeby. Przy liczniku elektronicznym łatwiej odczytać moc chwilową bezpośrednio z wyświetlacza.
Miernik gniazdkowy
Prosty miernik wpinany między gniazdo a urządzenie kosztuje niewiele. Pokazuje moc chwilową i sumuje zużycie w czasie. Podłącz go kolejno do urządzeń, na dobę albo na kilka dni.
- lodówka i zamrażarka, pomiar minimum przez dobę ze względu na cykle pracy
- pralka i zmywarka, pomiar na jeden pełny program
- zestaw komputerowy razem z monitorem i sprzętem sieciowym
- zestaw telewizyjny z dekoderem i konsolą
- pompa obiegowa i sterownik kotła
- bojler, jeśli podłączony przez gniazdo
Zapisuj wyniki w jednej tabeli. Po dwóch tygodniach zobaczysz, które pozycje naprawdę ważą w rachunku.
Stałe obciążenia, o których się zapomina
Urządzenia pracujące całą dobę zużywają więcej, niż wynikałoby z ich mocy. Sprzęt o poborze 10 watów przez rok zużywa około 88 kilowatogodzin. Taki rachunek łatwo zrobić samemu, mnożąc watów razy 8,76.
- router, wzmacniacze sygnału i przełączniki sieciowe
- dekoder telewizyjny pozostawiony w trybie czuwania
- zasilacze ładowarek wpięte bez podłączonego urządzenia
- stare ekspresy z podgrzewaniem bojlerka
- pompa cyrkulacyjna ciepłej wody pracująca bez zegara
- oświetlenie ozdobne i podświetlenia szafek
- druga lodówka albo zamrażarka w garażu, często najstarsza w domu
Zamrażarka sprzed dwudziestu lat potrafi zużywać kilkakrotnie więcej niż nowa o tej samej pojemności. Przy niskim wykorzystaniu jej likwidacja bywa najprostszą oszczędnością w całym domu.
Gdzie zwykle idzie najwięcej
W domach bez ogrzewania elektrycznego największe pozycje to zwykle podgrzewanie wody, chłodziarki, pranie i suszenie oraz gotowanie. Oświetlenie po przejściu na źródła LED przestało być dużą pozycją. Kolejność zależy od wyposażenia, więc pomiar zawsze bije statystyki.
Suszarka bębnowa i piekarnik pobierają dużo mocy, ale pracują krótko. Lodówka pobiera mało, lecz pracuje bez przerwy. Porównuj zużycie w kilowatogodzinach na miesiąc, nie moc na tabliczce znamionowej.
Co dalej z wynikami
- Wypisz pięć największych pozycji z pomiarów.
- Przy każdej zapisz, czy da się ograniczyć czas pracy, obniżyć nastawę czy wymienić urządzenie.
- Zacznij od zmian bezkosztowych, takich jak zegary, wyłączniki i zmiana nawyków.
- Wymianę sprzętu policz osobno, dzieląc koszt zakupu przez roczną oszczędność.
- Powtórz pomiar licznika po miesiącu i porównaj z punktem wyjścia.
Proste zmiany, które działają
- listwy z wyłącznikiem przy zestawie telewizyjnym i komputerowym
- gniazda z programatorem przy pompie cyrkulacyjnej i przy ozdobnym oświetleniu
- pranie w niższej temperaturze, bo większość energii idzie na podgrzanie wody
- zmywarka uruchamiana przy pełnym załadunku, w programie ekonomicznym
- odkurzanie skraplacza z tyłu lodówki, bo zakurzony wydłuża pracę sprężarki
- gotowanie pod przykryciem i dobranie średnicy garnka do pola grzejnego
Oświetlenie po przejściu na LED
Wymiana żarówek na LED zamknęła temat oświetlenia w większości domów. Zostały jednak miejsca, gdzie stare źródła nadal pracują długo. Halogeny w podszafkowych listwach kuchennych, świetlówki w garażu i lampy zewnętrzne włączone od zmierzchu do świtu. Zewnętrzne oświetlenie ogrodowe sterowane czujnikiem zmierzchowym potrafi świecić kilkanaście godzin na dobę zimą. Zegar astronomiczny albo czujnik ruchu skraca ten czas o połowę bez utraty funkcji.
Jeśli masz taryfę wielostrefową
Przy taryfie z tańszymi godzinami przesuń pranie, zmywanie i grzanie wody na te przedziały. Godziny obowiązywania stref różnią się między sprzedawcami i bywają zmieniane, więc sprawdź je w swojej umowie. Opłaca się też policzyć, czy udaje ci się przenieść wystarczającą część zużycia. Taryfa z niższą ceną w wybranych godzinach ma zwykle wyższą stawkę poza nimi, więc przy równomiernym zużyciu bywa droższa niż zwykła.